Welur gładki czy frotte na meblu — co wybrać do salonu
Odkurzanie rób przynajmniej raz w miesiącu, zanim kurz zdąży wniknąć w spoiwo. Używaj końcówki z miękkim włosiem i najniższej mocy ssania; mocny odkurzacz wciąga tkaninę i przeciera powłokę o krawędź szczotki. Plamy usuwaj miejscowo, odciskając je gąbką z letnią wodą i odrobiną łagodnego mydła, nigdy nie szoruj. Prasowanie jest dozwolone tylko od strony tkaniny, przez bawełnianą ściereczkę, na najniższej temperaturze i bez pary — żelazko przyłożone wprost do powłoki topi ją w kilka sekund.
Welur sprawdzi się w sypialni, gabinecie i w miejscach, gdzie nikt nie je przy meblu. W kuchni, jadalni i w domu z małymi dziećmi lepiej wybrać tkaninę o krótkim włosie lub mikrofibrę. Jeśli już decydujesz się na welur, wybierz frotte w ciemnym kolorze i zadbaj o zdejmowane pokrowce. Wtedy mebel posłuży dłużej, a Ty unikniesz frustracji związanej z codziennym odkurzaniem.
Jedwab plami się od samej wody, jeśli wyschnie zanim wypłuczesz z niego mydło. Zacieki to nie brud — to pozostałości środka piorącego i rozpuszczonych barwników, które osiadły w jednym miejscu podczas schnięcia. Dlatego najważniejsze nie jest to, czym pierzesz, ale jak szybko i równomiernie usuniesz wodę z tkaniny. Poniżej pięć zasad, które faktycznie decydują o efekcie.
Zanim sięgniesz po jakikolwiek środek, usuń nadmiar zanieczyszczenia. Strzepnij zaschnięte resztki trawy na zewnątrz, a nie nad zlewem, żeby nie rozsmarować zieleni głębiej w materiał. Jeśli plama jest świeża, przepłucz ją od spodu letnią wodą — nigdy od wierzchu, bo spowoduje to wciskanie barwnika w kolejne warstwy tkaniny. Dopiero potem nakładaj środek czyszczący.
Plamy z trawy na dziecięcych spodniach to jeden z tych problemów, które potrafią doprowadzić do szału. Zielony ślad z chlorofilu wnika w tkaninę szybko i jeśli zostanie potraktowany byle jak, potrafi przetrwać wiele prań. Kluczowa zasada jest jedna: im szybciej zaczniesz działać, tym większa szansa, że spodnie wrócą do stanu sprzed zabawy na trawniku. Nie zostawiaj zabrudzonych ubrań w koszu na kilka dni, bo utrwalona plama wymaga już znacznie bardziej agresywnych metod.
Firany najczęściej gniotą się nie dlatego, że materiał jest trudny, ale dlatego, że przy praniu i suszeniu popełnia się kilka błędów. Klucz tkwi w trzech momentach: odpowiednim programie prania, właściwym wirowaniu i sposobie suszenia. Jeśli któryś z nich zawiedzie, nawet najlepsza tkanina wyjdzie z pralki w zagnieceniach, których nie da się rozprostować bez żelazka.
Najczęstsze błędy to wrzucanie nowej czerwonej koszulki do prania z jasnymi rzeczami „bo przecież była już prana", pranie w wysokiej temperaturze rzeczy, które producent zaleca prać na zimno, oraz zostawianie mokrego prania w bębnie na noc. Kolejny błąd: uznanie, że czarne i granatowe można łączyć z białymi, bo są ciemne. One farbują najbardziej. Trzeci: pranie ręczników razem z odzieżą — ręczniki zbierają barwnik i później oddają go na skórę.
Po zabiegu zawsze sprawdź efekt w dobrym świetle, zanim włożysz ubranie do suszarki. Ciepło suszarki utrwala resztki barwnika, więc jeśli po praniu nadal widać zielony odcień, powtórz odplamianie. Spodnie z trawy da się uratować w większości przypadków — wystarczy działać szybko, nie trzeć na siłę i pamiętać, że kolejność metod ma znaczenie. Prosta zasada: najpierw zimna woda i delikatny środek, potem dopiero mocniejsze rozwiązania.
Najczęstszy błąd to kupno welurowej sofy bez sprawdzenia, czy poszewki można zdjąć. Jeśli nie, każde większe zabrudzenie oznacza wizytę pralni tapicerskiej albo pranie całej kanapy na miejscu, co często kończy się zaciekami. Drugi błąd to ustawianie mebla w pełnym słońcu — welur płowieje nierównomiernie i po roku widać wyraźną granicę koloru. Trzeci: szczotkowanie na mokro. Welur po takim zabiegu sztywnieje i traci miękkość.
Pielęgnacja weluru wymaga kilku żelaznych zasad. Odkurzaj go raz w tygodniu miękką ssawką bez szczotki, najlepiej na najniższych obrotach. Do czyszczenia używaj wyłącznie środków do tapicerki welurowej, nigdy mleczka ani proszku. Rozlane płyny zbieraj natychmiast, przykładając ręcznik papierowy — nie pocieraj, bo wgnieciesz plamę w włos. Do odświeżania włosa służy para z żelazka lub parownicy, ale trzymaj dyszę kilka centymetrów od tkaniny, żeby jej nie przypalić.
Uwaga na welury z domieszką wiskozy. Są przyjemne w dotyku, ale chłoną wodę i łatwo się odbarwiają. Plama z kawy może zostać na zawsze. Poliester i poliamid są bardziej odporne, ale mają sztuczny połysk. Najlepszy kompromis to welur z dodatkiem bawełny lub mikrofibry — oddycha i nie elektryzuje się tak mocno.
Welur na meblu to tkanina, która wygląda dobrze na zdjęciach, ale w codziennym użytkowaniu potrafi zaskoczyć. Zanim kupisz sofę lub fotel tapicerowany welurem, warto wiedzieć, że pod tą nazwą kryją się dwie zupełnie różne tkaniny: welur gładki (zwany też pluszowym) oraz welur frotte, czyli tkanina o krótkiej, gęstej pętelce. Różnią się nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim odpornością na zabrudzenia, ścieranie i odkształcenia.