Jak urządzić salon, który naprawdę działa – meble do salonu bez ściemy
Jeśli brakuje ci miejsca na pościel i koce, pomyśl o łóżku z pojemnikiem na pościel. To ratunek, gdy nie masz osobnej szafy na gościnne komplety. Zamiast trzymać zapasowe prześcieradła w walizce pod łóżkiem, wybierz model, który ma pojemnik z systemem gazowym lub na zawiasach. Sprawdzi się też wersalka, która w ciągu dnia służy jako siedzisko, a wieczorem zamienia się w pełnowymiarowe łóżko. W moim mieszkaniu sprawdziła się wersalka z tapicerka welurowa w kolorze granatowym, bo maskuje drobne zabrudzenia i nadaje wnętrzu przytulności. Pamiętaj, że przy wyborze koloru dekoracje do domu powinny współgrać z resztą wystroju, ale jeśli masz mało miejsca, postaw na mebel w neutralnym odcieniu, który łatwo dopasować do zmieniających się dodatków.
Zupełnie inaczej sprawa wygląda w salonie, zwłaszcza gdy często gościsz znajomych. Modne kolory ścian w tym sezonie to także głęboka zieleń butelkowa i morski błękit. Są odważne, ale nie przytłaczają, jeśli umiejętnie je dozujesz. U mnie w salonie jedna ściana w kolorze leśnej zieleni stała się tłem dla białej komody i roślin doniczkowych. Do tego postawiłam na kanapę z funkcją spania – praktyczne rozwiązanie, gdy przyjeżdżają goście na noc. Tapicerka welurowa w odcieniu musztardy dodała energii całemu wnętrzu. Zauważyłam, że przy takiej kolorystyce nawet zwykła wersalka zyskuje elegancki wygląd. Pamiętaj tylko, by w małym pokoju nie przesadzić z ilością kolorów – maksymalnie dwa odcienie na ścianach, reszta w neutralnych barwach.
Kiedy myślimy o gościach na noc, warto rozważyć kanapa z funkcja spania. U nas w pokoju dziennym stoi taka w kształcie litery L, z mechanizmem wysuwanym do przodu. Mechanizm DL, bo taki wybrałam, działa płynnie i nie wymaga siłowania się z ciężkim stelażem. Pod spodem jest dodatkowa półka na koce, a w oparciu schowek na poduszki dekoracyjne. To rozwiązanie sprawdza się zarówno na co dzień, jako miejsce do siedzenia podczas oglądania filmów, jak i wtedy, gdy przyjeżdża siostra z dziećmi. Wystarczy rozłożyć, pościelić i gotowe – nikt nie śpi na dmuchanym materacu.
Nie daj się nabrać na okazje w supermarkecie – meble do salonu kupujesz na lata, więc warto zainwestować w solidne stelaże i sprawdzone mechanizmy. Mechanizm DL, o którym wspomniałam, jest popularny w polskich salonach meblowych, bo pozwala rozłożyć kanapę bez odsuwania jej od ściany. To ogromna oszczędność miejsca, szczególnie gdy salon jest wąski. Pamiętaj też o wysokości siedziska – 42-45 centymetrów to standard, który pasuje większości dorosłych, ale jeśli masz problemy z kolanami, lepiej celuj w wyższe modele. Zawsze testuj mebel w sklepie – połóż się na nim na boku, na plecach, usiądź na brzegu. Tylko wtedy poczujesz, czy stelaż listwowy naprawdę działa, czy tylko ładnie wygląda w reklamie.
Zauważyłam, że wiele osób boi się łączyć różne meble w jednym pomieszczeniu, ale to właśnie mieszanie funkcji daje najlepsze efekty. W naszym salonie stoi niska komoda z wiklinowymi koszami na zabawki córki, obok niej regał na książki, a w rogu właśnie ta kanapa z funkcja spania. W sypialni zaś szafa do garderoby zajmuje całą ścianę, ale dzięki przesuwnym drzwiom z lustrem optycznie powiększa przestrzeń. Lustro dodatkowo pomaga przy codziennym ubieraniu się – widzę całą sylwetkę, zanim wyjdę z domu. Nie ma tu miejsca na przypadkowe przedmioty, bo każdy mebel ma swoje zadanie.
Kiedy w końcu postanowiłam urządzić kącik kawowy w domu, nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo zmieni to poranne rytuały. Mieszkam w bloku z wielkiej płyty, gdzie kuchnia ma ledwie pięć metrów, a przedpokój przypomina wąski tunel. Szukałam sposobu, żeby nie biegać z kubkiem po całym mieszkaniu, szukając miejsca na łyżeczkę czy cukier. Znalazłam wolną ścianę w jadalni, tuż przy oknie, i tam postanowiłam stworzyć swoją kawową strefę. Na początek wystarczył mały stolik z litego drewna, który dostałam od babci. Postawiłam na nim ekspres przelewowy i kilka filiżanek. Od razu zrobiło się przytulniej, ale szybko okazało się, że to za mało.
Gdy myślałam o wygodzie dla gości, przetestowałam kilka opcji. Moi znajomi często zostają na noc, a ja nie mam osobnego pokoju. W salonie stoi wersalka, która jest całkiem wygodna, ale jej materac piankowy ma tylko 12 cm grubości – trochę za mało dla kogoś z problemami kręgosłupa. Wymieniłam go na nowy, z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym, i różnica jest kolosalna. Goście chwalą, że śpią jak w domu, a ja nie muszę martwić się o ich komfort. Wersalka ma jeszcze jedną zaletę – pod spodem jest schowek na poduszki i koce, które wcześniej zajmowały pół szafy. Dzięki temu kącik kawowy w domu zyskał dodatkowe miejsce na moje ulubione akcesoria.
Nie zapominaj o oświetleniu w strefie gościnnej. Zamiast jednej lampy sufitowej, postaw na kilka źródeł światła, które możesz regulować. Przy kanapie z funkcją spania zamontuj kinkiet lub postaw lampkę podłogową z regulacją kąta padania światła. To pozwala stworzyć klimat do wieczornej rozmowy, a rano łatwo rozjaśnić przestrzeń do śniadania. Jeśli masz małe mieszkanie, lustra optycznie powiększą pokój, ale nie przesadzaj z ilością, bo mogą stworzyć wrażenie chaosu. Lepiej wybrać jedno duże lustro w ramie, która pasuje do stylu wnętrza. Ja postawiłam na prostokątne lustro w czarnej ramie, które wisi nad łóżkiem z pojemnikiem na pościel i odbija światło z okna, robiąc wrażenie większej przestrzeni.