<?xml version="1.0"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="en">
	<id>https://ahay.org/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=196.245.186.216</id>
	<title>Madagascar - User contributions [en]</title>
	<link rel="self" type="application/atom+xml" href="https://ahay.org/api.php?action=feedcontributions&amp;feedformat=atom&amp;user=196.245.186.216"/>
	<link rel="alternate" type="text/html" href="https://ahay.org/wiki/Special:Contributions/196.245.186.216"/>
	<updated>2026-10-12T11:32:17Z</updated>
	<subtitle>User contributions</subtitle>
	<generator>MediaWiki 1.42.7</generator>
	<entry>
		<id>https://ahay.org/index.php?title=Co_si%C4%99_dzieje_z_winylem_czyszczonym_na_mokro_i_kiedy_to_szkodzi&amp;diff=68858</id>
		<title>Co się dzieje z winylem czyszczonym na mokro i kiedy to szkodzi</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://ahay.org/index.php?title=Co_si%C4%99_dzieje_z_winylem_czyszczonym_na_mokro_i_kiedy_to_szkodzi&amp;diff=68858"/>
		<updated>2026-10-12T01:15:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;196.245.186.216: Created page with &amp;quot;Największy błąd to mycie „na sucho&amp;quot; i ponowne użycie tej samej cieczy. Płyn, w którym już spłukałeś brud, jest zawiesiną drobinek, które przy następnym kontakcie działają jak papier ścierny. Wylej go po jednej lub dwóch płytach. Drugi częsty błąd to suszenie ręcznikiem papierowym — zostawia mikroskopijne włókna. Płytę zostaw do wyschnięcia na pionowym stojaku albo osusz czystą, miękką szmatką z mikrofibry, przeznaczoną wyłącznie do t...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Największy błąd to mycie „na sucho&amp;quot; i ponowne użycie tej samej cieczy. Płyn, w którym już spłukałeś brud, jest zawiesiną drobinek, które przy następnym kontakcie działają jak papier ścierny. Wylej go po jednej lub dwóch płytach. Drugi częsty błąd to suszenie ręcznikiem papierowym — zostawia mikroskopijne włókna. Płytę zostaw do wyschnięcia na pionowym stojaku albo osusz czystą, miękką szmatką z mikrofibry, przeznaczoną wyłącznie do tego celu.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Częstym błędem jest ocena płyty tylko po wyglądzie. Egzemplarz bez rys może trzeszczeć jak stary gramofon, a płyta z widocznymi śladami potrafi grać czysto. Drugi błąd to testowanie na słabym sprzęcie — tania igła i brak regulacji nacisku maskują problemy albo je wyolbrzymiają. Jeśli nie masz pewnego zestawu, poproś o odsłuch na miejscu. Nie zakładaj, że mycie załatwi wszystko — owszem, usuwa kurz i tłuszcz, ale nie naprawi rys ani zużytego rowka.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Zacznij od najprostszej i najbezpieczniejszej metody: ręcznego mycia. Potrzebujesz miękkiej szczotki z włosiem z włókna węglowego lub naturalnego, dwóch mikrofibrowych ściereczek bez kłaczków, destylowanej lub demineralizowanej wody i niewielkiej ilości łagodnego środka zmniejszającego napięcie powierzchniowe. Zwykła woda z kranu zostawia kamień i minerały w rowku, więc jej nie używaj. Nie chodzi też o płyn do naczyń — odtłuszcza, ale zostawia film, który zbiera kurz szybciej niż przed myciem.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Przy drzwiach zwróć uwagę na wieniec i prowadnice. Drzwi przesuwne wymagają szyny o długości równej dwukrotności szerokości otworu plus zapas na rolki, a ich ciężar rośnie szybko — lustro na płycie potrafi ważyć kilkanaście kilogramów. Zawiasy puszkowe w drzwiach uchylnych reguluje się w trzech płaszczyznach, ale tylko wtedy, gdy puszki zostały wiercone z szablonem. Ręczne wymierzanie kończy się krzywymi drzwiami i szczeliną u góry. Krawędzie płyty zawsze zabezpieczaj okleiną albo obrzeżem ABS. Surowy wiór chłonie wilgoć i pęcznieje w miejscu, gdzie nikt tego nie widzi, dopóki nie zacznie odchodzić.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Odsysacz przydaje się tam, gdzie nie można dopuścić do rozlania brudnej wody, na przykład na balkonie, przy ścianie z wrażliwym tynkiem albo na podłodze, którą trudno potem wytrzeć. Działa podobnie jak odkurzacz na mokro: zbiera zużyty płyn z powierzchni płyty i ogranicza kapanie. Uwaga na typowy błąd — zbyt mocne przyłożenie ssawki do miękkiej lub wilgotnej płyty może ją zarysować lub wciągnąć fragment okładziny. Zawsze najpierw sprawdź końcówkę na niewidocznym skrawku.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Praktyczny wniosek jest prosty. Odsysacz wybierz, gdy liczy się kontrola nad brudną wodą i nie chcesz jej roznosić. Suszarkę — gdy czas schnięcia blokuje dalsze prace. Jeśli żaden z tych warunków nie zachodzi, kup zestaw bez obu dodatków i zainwestuj w lepszy wałek oraz sprawdzony płyn. Lepiej mieć mniej elementów, ale dopasowanych do własnego sposobu pracy, niż pełny zestaw, w którym połowa akcesoriów nigdy nie opuszcza pudełka.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Jak myć, żeby nie wlać wody tam, gdzie nie trzeba Połóż płytę na czystej, miękkiej podkładce. Zwilż szczotkę, a nie płytę — nadmiar wody to najczęstszy powód zniszczenia etykiety i zalania rowka. Szczotkuj po łuku, zgodnie z biegiem rowka, od środka na zewnątrz, delikatnym dociskiem. Przez cały czas trzymaj etykietę z dala od strumienia płynu i nie pozwól, by woda spłynęła do środka. Po umyciu przepłucz płytę czystą destylowaną wodą tą samą metodą, a potem osusz mikrofibrą ruchem okrężnym. Odstaw płytę do całkowitego wyschnięcia pionowo na kilka minut, zanim włożysz ją do koperty.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Kiedy suszarka robi różnicę, a kiedy tylko przeszkadza Suszarka w zestawie ma sens wtedy, gdy po myciu płyta musi być szybko gotowa do użytku: przy układaniu kolejnych elementów, przy pracach wykończeniowych albo gdy w pomieszczeniu panuje wilgoć i naturalne schnięcie trwałoby zbyt długo. Wybieraj model z regulacją temperatury, bo strumień gorącego powietrza potrafi odkształcić cienkie płyty albo uszkodzić warstwę dekoracyjną. Nie kieruj nawiewu w jedną linię przez dłuższy czas — przesuwaj go równomiernie, w odległości kilkunastu centymetrów od powierzchni.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Najczęstsze błędy to czyszczenie płytki na sucho szmatką z mikrofibry — mikroskopijne ziarna kurzu działają jak papier ścierny. Drugi to wlewanie płynu bezpośrednio na powierzchnię; wtedy dostaje się do etykiety i pod nią. Trzeci: czyszczenie igły gramofonu i płyty tym samym roztworem. Igłę czyści się osobno, suchą szczoteczką, i nigdy nie dotyka palcami. Czwarty błąd to odkładanie płyty na stos jeszcze ciepłej, po czyszczeniu — wilgoć zostaje w rowku i po kilku tygodniach pojawia się pleśń.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Typowe błędy, które kosztują najwięcej: moczenie całej płyty w misce, używanie płynu do szyb, zostawianie kropli na etykiecie i szczotkowanie na sucho zaraz po myciu. Niektórzy polewają płytę płynem i od razu przecierają szmatką — to wciska brud głębiej. Inni myją nowy winyl od razu po zakupie, choć wystarczy szczotka. Świeżo kupiona płyta często ma tylko pył produkcyjny, a mokre czyszczenie bez potrzeby to zbędne ryzyko.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>196.245.186.216</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://ahay.org/index.php?title=Tapeta_flizelinowa:_klej_na_%C5%9Bcian%C4%99_czy_na_pas%3F&amp;diff=68762</id>
		<title>Tapeta flizelinowa: klej na ścianę czy na pas?</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://ahay.org/index.php?title=Tapeta_flizelinowa:_klej_na_%C5%9Bcian%C4%99_czy_na_pas%3F&amp;diff=68762"/>
		<updated>2026-10-12T00:05:32Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;196.245.186.216: Created page with &amp;quot;Po przyklejeniu pierwszego pasa wygładź go od środka na zewnątrz, wypychając powietrze i nadmiar kleju. Używaj do tego wałka lub miękkiej szmatki, nie dłoni — dłoń zostawia smugi. Kolejne pasma układaj na styk, nie na zakład, chyba że producent tapety wyraźnie dopuszcza zakład. Krawędzie dociskaj wałkiem do krawędzi, żeby nie odeszły po wyschnięciu. Najczęstszy błąd to brak pionu przy pierwszym brycie — każdy kolejny pas będzie się przekrz...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Po przyklejeniu pierwszego pasa wygładź go od środka na zewnątrz, wypychając powietrze i nadmiar kleju. Używaj do tego wałka lub miękkiej szmatki, nie dłoni — dłoń zostawia smugi. Kolejne pasma układaj na styk, nie na zakład, chyba że producent tapety wyraźnie dopuszcza zakład. Krawędzie dociskaj wałkiem do krawędzi, żeby nie odeszły po wyschnięciu. Najczęstszy błąd to brak pionu przy pierwszym brycie — każdy kolejny pas będzie się przekrzywiał, a na końcu ściany różnica sięgnie kilku centymetrów.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Najczęstszy błąd przy zamawianiu materiałów wykończeniowych polega na policzeniu powierzchni pomieszczenia i kupieniu dokładnie tyle, ile wyszło z metra. Problem w tym, że nikt nie układa podłogi z jednego nieprzerwanego pasa — każda deska, płytka czy pas tapety wymaga docięcia, a odpad z jednego cięcia rzadko nadaje się do następnego. Zapas na docinki to nie marnotrawstwo, tylko zabezpieczenie przed zatrzymaniem pracy w połowie.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Najczęstszy błąd polega na gruntowaniu zbyt późno, gdy pierwsza warstwa farby już wyschła. Producent zwykle dopuszcza malowanie kolejnej warstwy po kilku godzinach, ale gruntowanie po pierwszym malowaniu nie naprawi błędów podłoża. Jeśli ściana była słaba, trzeba było zagruntować ją przed pierwszą warstwą. Dokładanie gruntu między warstwami farby to strata czasu i materiału, a przy farbach akrylowych może doprowadzić do rozmiękczenia świeżej powłoki.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Klej nakładaj wałkiem o krótkim włosiu na ścianę pasem szerszym niż bryt tapety o kilka centymetrów. Rób to na odcinku, na którym od razu położysz pasmo — nie smaruj całej ściany na zapas, bo klej przeschnie. Wałek prowadź równymi pasami, bez omijania narożników i przy podłodze. Jeśli klej spływa, to znak, że jest za rzadki — dodaj proszku i wymieszaj.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Po wyschnięciu sprawdź krawędzie i pęcherze. Drobne pęcherze znikną same, większe można nakłuć i docisnąć. Nie otwieraj okien na oścież podczas schnięcia — przeciąg powoduje, że tapeta schnie nierówno i pęka na łączeniach. Jeśli klej wyciekł na wierzch, usuń go wilgotną gąbką, zanim wyschnie.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Po naprawie podłoża wykonaj szlifowanie i odkurzanie. Pył drzewny działa jak warstwa poślizgowa i potrafi zniszczyć klej lub zatrzaski. Następnie połóż folię paroizolacyjną z zakładem minimum 20 cm i wywinięciem na ściany. Pamiętaj, że parkiet to drewno — pracuje pod wpływem wilgoci. Bez folii panele pęcznieją od dołu i tracą gwarancję. Na folię daj podkład o grubości dopasowanej do paneli; zbyt miękki podkład sprawi, że zatrzaski będą się rozchodzić przy chodzeniu.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Przygotowanie ściany i kleju Ściana musi być czysta, odtłuszczona i zagruntowana. Gruntowanie jest kluczowe: bez niego klej wsiąknie w podłoże, a pasmo nie zwiąże. Do gruntowania użyj preparatu przeznaczonego do tapet flizelinowych albo rozcieńczonego kleju do flizeliny. Po zagruntowaniu odczekaj tyle, ile podaje producent, zwykle kilka godzin, aż ściana będzie sucha w dotyku. Klej do flizeliny mieszaj zgodnie z instrukcją — zwykle jest to proszek i woda. Mieszaj dokładnie, odczekaj kilka minut, aż zgęstnieje, i wymieszaj ponownie. Zbyt rzadki klej będzie spływał, zbyt gęsty trudno rozprowadzić wałkiem.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Kiedy gruntować, a kiedy odpuścić Gruntowanie ma sens na podłożach chłonnych, pylących i słabych: tynk gipsowy, cementowo-wapienny, płyta gipsowo-kartonowa w stanie surowym, stare warstwy farby kredowej. W takich przypadkach stosuje się grunt rozcieńczony zgodnie z instrukcją albo gotowy preparat o właściwościach wiążących. Inaczej jest na powierzchniach gładkich i niechłonnych, na przykład na starym lakierze lub farbie olejnej — tam grunt może wręcz pogorszyć przyczepność, jeśli zostanie dobrany bez rozpoznania podłoża.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Panele układaj w kierunku prostopadłym do desek parkietu, jeśli to możliwe. Zostaw dylatację 8–10 mm przy ścianach i stałych przeszkodach, takich jak rury czy ościeżnice. Typowy błąd to układanie paneli na starym parkiecie bez żadnej warstwy rozdzielającej — wtedy drewno i panele „walczą&amp;quot; o wilgoć, a podłoga zaczyna trzeszczeć. Drugi częsty błąd to brak dylatacji przy progach i drzwiach, co kończy się wybrzuszeniem w upalne dni.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Jeśli gruntowanie nie jest konieczne, ale ściana ma drobne nierówności, lepszym rozwiązaniem niż druga warstwa farby jest miejscowe zaszpachlowanie i przetarcie papierem ściernym. Szpachlę trzeba potem zagruntować punktowo, bo inaczej wchłonie farbę inaczej niż resztę ściany i powstaną widoczne matowe plamy. Przy malowaniu na dwa kolory granicę wyznacza się taśmą, ale taśmę odrywa się, gdy farba jest jeszcze lekko wilgotna — po całkowitym wyschnięciu razem z taśmą zejdzie też fragment nowej powłoki.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Gruntowanie ściany przed malowaniem farbą emulsyjną nie jest zabiegiem obowiązkowym w każdym przypadku, ale bywa różnicą między równą powłoką a spękanym, odpadającym łachem. Producent farby zwykle podaje na opakowaniu, czy grunt jest potrzebny, a mimo to wiele osób pomija ten etap. Efekt widać dopiero po kilku tygodniach, gdy nowa warstwa zaczyna się rysować i schodzić płatami przy dotknięciu.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>196.245.186.216</name></author>
	</entry>
	<entry>
		<id>https://ahay.org/index.php?title=Przyprawy_pod_r%C4%99k%C4%85:_z%C5%82y_system_psuje_gotowanie&amp;diff=68582</id>
		<title>Przyprawy pod ręką: zły system psuje gotowanie</title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="https://ahay.org/index.php?title=Przyprawy_pod_r%C4%99k%C4%85:_z%C5%82y_system_psuje_gotowanie&amp;diff=68582"/>
		<updated>2026-10-11T21:19:31Z</updated>

		<summary type="html">&lt;p&gt;196.245.186.216: Created page with &amp;quot;Trzy rzeczy, które muszą mieć swoje miejs&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;W typowej szafie górna część nad drążkiem świeci pustkami. Zamontuj tam dodatkową półkę lub dwie, ale tylko jeśli sięgniesz do nich bez drabiny. Pamiętaj, że w blokach szafa często kończy się tuż pod sufitem – wtedy warto zrezygnować z wysokiego drążka na rzecz dwóch krótszych, umieszczonych jedno nad drugim. Dolny drążek na koszule i bluzki, górny na marynarki i sukienki. Między nimi zosta...&amp;quot;&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;Trzy rzeczy, które muszą mieć swoje miejs&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;W typowej szafie górna część nad drążkiem świeci pustkami. Zamontuj tam dodatkową półkę lub dwie, ale tylko jeśli sięgniesz do nich bez drabiny. Pamiętaj, że w blokach szafa często kończy się tuż pod sufitem – wtedy warto zrezygnować z wysokiego drążka na rzecz dwóch krótszych, umieszczonych jedno nad drugim. Dolny drążek na koszule i bluzki, górny na marynarki i sukienki. Między nimi zostaw kilka centymetrów luzu, żeby ubrania się nie gniotły. To jeden z najprostszych sposobów na podwojenie liczby wieszaków bez wymiany mebla.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Etykieta, która działa, ma jedną wspólną cechę: nie trzeba jej tłumaczyć. Jeśli po miesiącu od jej naklejenia musisz się zastanawiać, co miała znaczyć, to znak, że została wymyślona źle. Dobre nazewnictwo nie jest kwestią estetyki, tylko oszczędności czasu. Trzy filary, na których warto się oprzeć, to krótka nazwa, jedno miejsce przechowywania oraz stała czcionka. Każdy z nich da się wdrożyć w kilka minut, a razem eliminują większość codziennego szukania.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Typowe błędy to wybieranie zbyt wielu miejsc, odkładanie rzeczy byle gdzie „tylko na moment&amp;quot; oraz zmienianie lokalizacji po kilku dniach. Nie pomoże też kupno skomplikowanego organizera, jeśli nie będziesz konsekwentnie z niego korzystać. Pamiętaj, że liczy się prostota i powtarzalność. Jeśli masz rodzinę, ustalcie wspólne miejsce dla wszystkich domowników – wtedy łatwiej utrzymać porządek.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Zacznij od pustej koszulki na dokumenty i przejrzyj wszystkie zakamarki. Zbierz na jedno miejsce umowy, zaświadczenia, polisy, gwarancje i rachunki. To najtrudniejszy etap, bo część papierów jest już nieaktualna. Wyrzuć wszystko, co straciło ważność: stare paragony, przedawnione umowy, ulotki. Zostaw tylko dokumenty, do których możesz wrócić w ciągu najbliższych lat. Przy okazji sprawdź, czy żaden dokument nie jest przypięty do czegoś, czego nie chcesz oddać — na przykład oryginału aktu notarialnego nie wkładaj do segregatora, jeśli trzymasz go w sejfie lub depozycie.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Listwa na ścianie działa najlepiej tam, gdzie gotujesz najczęściej. Montuj ją na wysokości oczu, nie nad samym palnikiem — tłuszcz i para osiadają na słoikach i po kilku tygodniach wszystko jest lepkie. Najlepiej sprawdzają się wąskie listwy z pojedynczym rzędem słoików, zamocowane na krawędzi szafki lub na boku zabudowy. Zbyt długa listwa z dwoma rzędami słoików wygląda efektownie, ale sięga się do niej nieporęcznie i zwykle kończy się to przestawianiem słoików w poszukiwaniu soli.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;W praktyce segregator dzieli się na dwie strefy: dokumenty stałe, które zostają na zawsze, oraz dokumenty bieżące, które po roku lub dwóch można wyrzucić. Stałe trzymaj w koszulkach na początku każdej kategorii, bieżące — na końcu. Do każdej koszulki wsuń kartkę z krótkim opisem zawartości i datą. To zajmuje minutę, a oszczędza kwadrans przy każdej późniejszej kwerendzie. Nie przekłuwaj dokumentów dziurkaczem, jeśli nie musisz — lepiej użyć koszulek, bo oryginały bywają potrzebne w urzędach w nienaruszonym stanie.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Jak nie zmarnować przypraw przez sam sposób przechowywania Szuflada kuchenna to najczęstszy wybór, bo jest tania i nie wymaga wiercenia. Wady? Głębokie szuflady zmuszają do przekopywania zawartości, a przyprawy w tylnych rzędach przestają być używane. Jeśli decydujesz się na szufladę, wybierz płytką, szeroką i wyłóż ją jedną warstwą słoików ustawionych etykietami do góry. Typowy błąd: wrzucanie przypraw w oryginalnych opakowaniach foliowych. Rozsypują się, brudzą i utrudniają znalezienie czegokolwiek. Przesyp do jednakowych słoików — to podstawa.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Niezależnie od wybranego rozwiązania, trzymaj przyprawy z dala od piekarnika, zmywarki i okna. Ciepło i światło niszczą aromat szybciej niż upływ czasu. Podpisuj słoiki od góry, nie tylko z boku — gdy stoją w szufladzie, widzisz tylko wieczka. I nie kupuj zestawu dwudziestu jednakowych pojemników, zanim nie sprawdzisz, ile faktycznie przypraw używasz. Nadmiar pustych słoików to najczęstszy błąd przy urządzaniu tej strefy.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Obrót półki to rozwiązanie dla osób, które mają mało miejsca na blacie albo w szafce. Karuzela mieści kilkanaście słoików i daje do nich dostęp bez przesuwania innych. Uważaj jednak na dwie rzeczy. Po pierwsze, obrotowe półki źle znoszą przyprawy w dużych opakowaniach — słoiki wypadają przy obrocie. Po drugie, mechanizm zbiera kurz i okruchy, a czyszczenie go bywa irytujące. Sprawdź, czy półka ma wysoki rant i czy da się ją wyjąć do mycia. Jeśli nie, odpuść.&amp;lt;br&amp;gt;&amp;lt;br&amp;gt;Najczęstszy błąd to odkładanie segregatora na później i wrzucanie nowych papierów do szuflady. Drugi — trzymanie w segregatorze dokumentów, które powinny być w sejfie: testamentu, aktu notarialnego, obligacji. Trzeci — brak daty na opisach, przez co po roku nie wiadomo, która polisa jest aktualna. Czwarty — zbyt drobny podział, który sprawia, że szukanie trwa dłużej niż bez segregatora. Piąty — pozwolenie, by segregator służył jako schowek na wszystko, co papierowe, w tym na rachunki ze sklepu.&lt;/div&gt;</summary>
		<author><name>196.245.186.216</name></author>
	</entry>
</feed>